BLOGOWANIE I SOCIAL MEDIA

Czy warto samemu pisać do firm z pytaniem o współpracę ?

Pytacie mnie często w wiadomościach prywatnych o to, czy warto samemu pisać wiadomości do marek oraz firm z pytaniem o współpracę. Powszechnie uznaje się, że o współpracy możemy mówić mając powyżej 10 tyś obserwatorów na Instagramie. Przy mniejszych liczbach firmie to się nie za bardzo opłaca. Oczywiście nie ma reguły, bo jeśli masz fajne konto, przemyślane zdjęcia, zaangażowanych użytkowników, to propozycje barterowe mogą do Ciebie spłynąć dużo wcześniej. Ja jestem tego najlepszym przykładem.

Zanim napiszesz maila, lub wiadomość do konkretnej firmy miej na uwadze kilka ważnych rzeczy. Jeśli już napiszesz wiadomość, postaraj się aby była ona krótka i konkretna. Firmy, nie mają czasu na codziennie czytanie przydługich maili od blogerów. Przejdź do sedna sprawy.  Napisz swoje imię i nazwisko, kim jesteś i jakiego bloga/profil na Instagramie prowadzisz. Możesz podać linki do swoich kanałów w social mediach. Koniecznie napisz, co masz do zaoferowania firmie oraz co dana marka może zyskać współpracując z Tobą. Zapoznaj się dokładnie z ich produktami. Nie idź na łatwiznę, wysyłając do wszystkich tą samą wiadomość na zasadzie kopiuj wklej. To od Ciebie zależy, czy stworzysz treści, które dana firma doceni. Im bardziej będziesz kreatywny tym lepiej dla Ciebie, nie ograniczaj się do propozycji jednego zdjęcia na Instagramie. Postaraj się samemu wymyślić kampanię, cykl postów na blogu, filmik lub wpis itp. Określ także, grupę docelową, do której potencjalnie może trafić dany produkt. Współpraca musi mieć sens dla obu stron.

Co absolutnie nie powinno się znaleźć w takiej wiadomości.

Hejka może konkursik ?/ Przyślijcie mi jakąś rzecz a ja udostępnię u siebie ? / Nie mam pieniędzy na zabawki i akcesoria dla dziecka, chętnie pokażę Wasz produkt, aby Synek/Córka miał lepsze dzieciństwo.

Najgorsze co możesz zrobić to napisać „współpraca?” lub „szukacie kogoś do współpracy?” Na swoim koncie firmowym na Instagramie, dostaję masę tego typu wiadomości. Co gorsza, piszą do mnie kobiety, z prośbą abym wysłała im rzeczy w ramach barteru. Nie poświęciły ani chwili, aby zapoznać się, że moje produkty skierowane są głównie dla Mam, lub kobiet w ciąży. A co tam, dziecka wprawdzie nie mam, ale może uda się coś dostać za darmoszkę….I wiecie na co jeszcze mam alegrię, jak ktoś mi pisze „no dlaczego nie odpisujesz? ” Pisząc „Czy jesteście zainteresowani współpracą” ? marka czy firma nic o Tobie nie wie więc dlaczego ma poświęcać czas przeglądając Twój profil i domyślać się o co chodzi, podczas kiedy Ty samemu tego czasu nie znalazłaś, aby napisać do nich porządną wiadomość. Nie ma nic gorszego, niż proszenie o darmowe rzeczy, spodziewając się jednocześnie, że w zamian nie trzeba będzie kiwnąć placem.

Czy wysyłać statystki bloga/social mediów ? 

Wystarczy, że napiszesz ile osób miesięcznie wchodzi na Twojego bloga, ile masz odsłon danego postu itp. Jakie zasięgi osiągają zdjęcia na Instagramie (łatwo to sprawdzić mając na IG profil firmowy). Dokładne statystyki możesz podesłać w czasie, kiedy reklamodawca będzie chciał się z nimi dokładniej zapoznać. Pamiętaj, nie warto oszukiwać i zawyżać cyferek, wszystko da się obecnie sprawdzić. Także, cały Twój ruch na insta i małe grzeszki.

Trochę to inaczej wygląda na Instagramie a inaczej na blogu. W przypadku tego pierwszego wydawać by się mogło, że agencje zupełnie nie patrzą na jakość i zasięgi, lecz na ilość obserwatorów. Proponują bartery warte 10 zł, a najsmutniejsze jest to,   ludzie się godzą. Za produkt o groszowej wartości, agencje „kupują” sobie powierzchnie reklamową, która w innych mediach kosztuje kilka tysięcy.  Na szczęście powoli to się zmienia i potencjalne konta bywają coraz częściej weryfikowane pod względem realnego zaangażowania.

Starannie dobieraj produkty, które chcesz pokazać na swoim profilu. Nie bądź słupem reklamowym. Ja wiem, że cudowne przesyłki kuszą, szczególnie na początku. Kuszą też pieniądze. Kiedy nagle zaczną pisać do Ciebie firmy być może będzie Ci się wydawać, że złapałaś Pana Boga za nogi. Zastanów się jednak, czy chcesz podjąć współpracę, bo naprawdę podoba Ci się produkt, który chcesz zareklamować, czy fakt, że dostałaś go za darmo ? Zdarzyło mi się niedawno odrzucić propozycję współpracy (oraz pieniądze, które za nią stały) bo produkt niespecjalnie mi się podobał. Wierzę, że jeśli pozostanę wierna sobie, będę mieć w przyszłości większe szanse, na nawiązanie współpracy z markami, które naprawdę robią wrażenie i pasują do charakteru mojego profilu.

Nie ma nic złego w wysyłaniu wiadomości do firm. Ja osobiście podczas całej mojej kariery, wysłałam może 3 takie wiadomości. Na każdą dostałam odpowiedź, dwie negatywne, jedną pozytywną. Dzisiaj już tego nie robię, mam to szczęście, że marki same się do mnie zgłaszają, kiedy chcą abym pomogła im w promocji produktu.

  • Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi, lub zostaw nawet niewielki komentarz. Będzie to dla mnie informacja, że tutaj jesteś. 
  • Możesz także polubić mój fan page – na Facebooku. Będziesz na bieżąco informowany o nowych wpisach. 
  • Zapraszam Cię też do śledzenia mnie na Intagramie – tam też jest bardzo fajnie. I dużo ładnych zdjęć, nie tylko dzieci 🙂 

You Might Also Like

No Comments

Dodaj komentarz

Privacy Preference Center

Necessary

Advertising

Analytics

Other

%d bloggers like this: