STREFA MAMY

Badanie, którym najczęściej straszy się każdą kobietę w ciąży.

Naczytałam i nasłuchałam będąc w ciąży, że to takie okropne, wstrętne, fuj bleee i na bank skończy się wymiotami w pakiecie z zawrotami głowy lub utratą przytomności. I aż trudno uwierzyć, że nie o poród tutaj chodzi. Mam na myśli standardowe badanie, zlecane każdej kobiecie między 24 a 28 tygodniem ciąży, a mitów na jego temat powstało tyle, że każda się go boi. W Internecie, co strona to inna dramatyczna historia. Czyta więc ta biedna ciężarna i pot jej się po plecach ze strachu leje, myśląc że w porównaniu z tym to czekający ją potem poród to pikuś. Sama z niepokojem odliczałam dni do tego wydarzenia, a w rzeczywistości jak się okazało, nie taki diabeł straszny.

Wyobraź sobie, wodę posłodzoną około piętnastoma łyżeczkami cukru pudru. I nie chodzi tutaj o to, czy ktoś lubi słodkie czy nie, tu nie ma walorów smakowych, to po prostu mocno posłodzony napój. Tak właśnie smakuje glukoza. To proste, bezbolesne chociaż dla wielu mało przyjemne badanie. Trudno bowiem wypić kubek bardzo słodkiej wody, w dodatku na pusty żołądek. To dwa słowa, które spędzają sen z powiek – krzywa cukrowa. Badanie wykonywanie jest głównie kobietom w ciąży, dzięki któremu można uniknąć ryzyka wystąpienia wielu nieprawidłowości w rozwoju płodu oraz udaje się zminimalizować ryzyko dla samej kobiety.
Jak to wypić, przetrwać i o co chodzi z tą cytryną ? Ja osobiście nie korzystałam z cytryny, ale wiem, że niektórym to pozwala zminimalizować słodki smak glukozy. Tuż przed wypiciem do roztworu można wycisnąć z niej trochę soku. Ale podobno nie w każdym punkcie na to pozwalają, bo uważają, że przekłamuje ona wynik. Pamiętaj też, że w odstępach między jednym a drugim pobraniem krwi, nie można spacerować. Weź ze sobą książkę, albo gazetę wtedy te dwie godziny na korytarzu szybciej miną. Jedyną uciążliwą rzeczą jest właśnie długi czas badania. Pamiętam, że podczas czekania zrobiłam się strasznie głodna, pod koniec to już tylko i wyłącznie o tym jedzeniu myślałam. Na szczęście tuż obok był Mac Donalds, więc już po wszystkim w nagrodę wciągnęłam ciastko jabłkowe popijając dużym shakiem o smaku waniliowym.

Całość najlepiej pić małymi łykami i od razu przełykać. Możesz zatkać sobie nos, nie poczujesz smaku ani zapachu. Najważniejsze jest jednak podejście. Grunt to iść z pozytywnym nastawieniem. Każda z nas jest inna i każda z nas to badanie przejdzie inaczej, dlatego nie stresuj się na zapas. Nie nakręcaj się niepotrzebnie, nie mów sobie, że nie dasz rady – to wszystko potęguje twoją niechęć i będzie trudniej Ci to wypić. W rzeczywistości wierz mi Droga Mamo, nie jest takie złe. Bo tak naprawdę to gorsze rzeczy miałam w życiu w buzi.

A jak to wyglądało u Was ? Kaszka z mlekiem czy prawdziwa droga przez mękę ?

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Agnieszka
    2 lutego 2018 at 22:13

    U mnie udało się za drugim razem, gdy posłuchałam się ginekologa i sama przygotowałam roztwór do wypicia w domu i zabrałam schłodzony do przychodni. Wtedy poszło bez problemu. Za pierwszym razem było zdecydowanie słabiej i cytryna zupełnie mi nie pomogła. Ale masz rację – wiele zależy od naszego nastawienia.

  • Dodaj komentarz

    Privacy Preference Center

    Necessary

    Advertising

    Analytics

    Other

    %d bloggers like this: