STREFA MAMY

Już zapomniałam.

Już zapomniałam jak smakuje ciepła kawa, wypita w spokoju słuchając porannych wiadomości z radia. Już zapomniałam jak to jest jeść śniadanie w ciszy, delektować się każdym smakiem, jajecznicy z patelni ciepłej jeszcze szczypiorkiem posypaną i świeżą bułką na talerzu, a nie masłem w dół przyklejoną na sofie.

Już zapominałam jak to jest umyć głowę, porządnie spłukując, bez pośpiechu i krzyków z pokoju, że bajka się skończyła, herbata za ciepła i dlaczego podałam ją w niebieskim kubku jak On chciał w…niebieskim.

Już zapomniałam jak to jest mieć posprzątaną kuchnię, od razu po śniadaniu, a nie wieczorem ostatniem sił. Że maile może czytać dokładnie jeden po drugim, a nie tylko szybko oczami przelatywać. I popatrzeć przez okno jak jesień już ukradkiem do ogrodu się wkrada. Leniwie i bez pośpiechu. Ciasto do piekarnika włożyć, bez rozsypanej mąki po blacie, podłodze i spodniach. Zakupy w samotności zrobić, między sklepowymi półkami, dotykać, oglądać, zastanawiać się, wąchać dorodne jabłka, grymasić przy pieczywie. Bez szarpania się przy kasie, bez nerwowego łapania szklanych słoików z półek.

Usiąść na sofie, nogi wyłożyć na chwilę chociaż, post napisać, zdjęcia zgrać, przeglądnąć, opublikuj kliknąć. Już zapomniałam, ile rzeczy człowiek jest w stanie zrobić, w przeciągu 4 godzin. Bez odrywania się od każdej czynności i zaczynania następnej podczas, kiedy tamta jeszcze nie dokończona…

Niebieski miś leży, spoglądasz na niego co chwilę i zastanawiasz się, jak on bez tego Misia z tym przedszkolu pierwszy dzień sobie poradzi. Co chwilę na zegarek spoglądasz, o śniadanie już pewnie zjedli – myślisz. Czy będzie miał kto mu te malutkie łezki wytrzeć, jak chwila tęsknoty przyjdzie. Czy z dziećmi się dogaduje, bawić potrafi, razem koło Pani na dywanie usiądzie….Myśli tysiące, chociaż dobrze wiesz że w tym myśleniu, sama w tym wszystkim nie jesteś. Bo przedszkole najlepsze wybrałaś, do domu blisko, ciocie uśmiechnięte. Że nawet najlepsze zabawy z Tobą, nie dadzą mu tyle, czego nauczy się tam, przez najbliższe lata. Bo przecież pobiegł uśmiechnięty do tej sali, machając Ci na pożegnanie. Ale po godzinie już na wskazówki zegara patrzysz, wzrokiem chcesz je pośpieszyć, bo to ciasto, to przecież specjalnie dla niego. I już zdążyłaś malutkie ubranka w szafie z pięć razy poukładać. Czekasz aż te malutkie rączki znów rzucą się z utęsknieniem na szyję, czekasz na potok słów, pytania, które czasem męczą. Na Czekasz na sobotę, na wspólne poranki w łóżku, na śniadanie i bułkę masłem w dół…..

Już zapomniałam jak brzmi cisza w domu.  Ale nigdy nie zapomnę jak to jest być MAMĄ.

T- shirt Mango Kids / Spodenki – Zara letnia wyprzedaż 

You Might Also Like

No Comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: