STREFA MAMY

Matko, wiem jak masz czasami dosyć – ja też.

blog-o-modzie-dziecięcej

Są takie chwile w macierzyństwie, kiedy masz ochotę zbudować sobie przed domem rakietę i sama siebie wysłać w kosmos. Bez biletu powrotnego. Kiedy robisz kolejną kawę, bo dwie poprzednie wylałaś zimne do zlewu. Jedną ręką strugasz warzywa na obiad, drugą mieszasz zupę. To wszystko w akompaniamencie jojczącego, uwieszonego na Twojej nodze dziecka. Jadąc piąty raz mopem po podłodze z rozlanym sokiem, wyciągając z dywanu wdeptaną czekoladę, zastanawiasz się, gdzie to słodkie maleństwo. Ułożone i uśmiechnięte jak z reklamy. Dziecko, które będzie się grzecznie bawiło, w duchu Montessori, podczas kiedy Ty z ze świeżo ułożonymi włosami i makijażem, będziesz piekła kolorowe muffinki w różowych papilotkach z Almy. W rzeczywistości po kolejnym usłyszanym dzisiaj ‚mamooo…” masz ochotę po prostu krzyknąć „czego…?!” Jeszcze chwila, jeszcze moment, czujesz że zaraz nie wytrzymasz i sama z nieprzymuszonej woli pozwolisz wsadzić się w kaftan. Zamykasz się w łazience, aby pochlipać nad umywalką z niewypowiedzianą nigdy prośbą „niech mi ktoś odda moje poprzednie życie”. Aby za pięć minut żałować tych słów, bo Twoje dziecko po raz pierwszy trafiło do nocnika. Klaszczesz z Nim w dłonie z dumą taką, że masz ochotę sobie pierdynkąć na drukarce papierowy order w nagrodę.

Macierzyństwo potrafi dać między oczy, bez ostrzeżenia, a potem brutalnie przeczołgać po podłodze. Z social mediów atakują nas zdjęcia białych, nieskazitelnych kuchni, bez żadnego paprocha, bez śladów dziecięcych rączek na szybie, bez resztek budyniu na drzwiach lodówki. W wazonie koniecznie pastelowe piwonie, a na pupie jeansy z czasów liceum. W tle muzyka z Chili Zet, a matka wypoczęta popija ciepłą kawę z pastelowymi piankami na wierzchu. Zastanawiasz się, co zrobiłaś nie tak ? Od dzisiaj obiecujesz sobie wstawać wcześniej, biegać o poranku i przeorganizować swój dzień, karmiąc wszystkich bułeczkami bez glutenu, które zdążysz jeszcze upiec, zanim pomachasz z uśmiechem małżonkowi wychodzącemu do pracy. Zero bajeczek, zero Danonków, zero rozmrażanej pizzy.

Posłuchaj mnie Mamo teraz uważnie. Odpuść ! Wyluzuj i przestań się oglądać na innych. Zawsze znajdzie się, ktoś kto będzie miał ładniejszy dom, grzeczniejsze dziecko, smaczniejszy obiad albo większy jacht. Macierzyństwo, to nie olimpiada. Twoje dziecko nie musi startować w konkurencji, kto pierwszy wyskoczy z pieluch, a Ty nie dostaniesz za to ani Nobla ani Oscara. Pomnika też Ci nie postawią, nawet zwykłego popiersia za bycie idealną matką. Rób, to co uważasz za najlepsze dla siebie i swojego dziecka. Nigdy nie dogodzisz ciotkom, babciom, sąsiadkom. Nie stawiaj siebie na samym końcu, za sprzątaniem, domem mężem, dziećmi i psem. Nie czekaj na wyjście z koleżankami, jak więzień na przepustkę. Może się okazać, że piątkowy wypad z przyjaciółką na miasto, pozwoli Ci przetrwać najbliższy tydzień. Kiedy chcesz posiedzieć w samotności na klopie, – proszę bardzo. To, że puszczasz dziecku Psi Patrol, bo chciałaś wziąć prysznic bez udziału widowni, nie czyni Cię to gorszą matką. Jeśli chcesz wypić wieczorem lampkę wina, kibicując rolnikowi w poszukiwaniu żony – nie oznacza, że Ci Mops na chatę z alkomatem wjedzie. Musisz nauczyć dziecko szacunku do innych, a przede wszystkim do siebie. I pamiętaj, dla niego jesteś najlepszą Mamą na świecie, nawet jak w jednej ręce targasz ciuchy z lumpeksu, a w drugiej żarcie z Biedronki.

blog-o-modzie-dziecięcej

blog-o-modzie-dziecięcej

Koszulka w Banany –  Lindex (z drugiej ręki) /Spodnie H&M second – hand/Buty – CCC

You Might Also Like

No Comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: