STREFA MAMY

Niepedagogiczna zabawka, którą kupiłam swojemu dziecku.

basen

Wybierając zabawki dla Hugo, staram się nie kupować, tego co jest akurat modne. Najczęściej szukam rzeczy praktycznych jednocześnie rozwijających i edukacyjnych. Wolę, aby miał mniej zabawek – lecz takie ciekawsze, lepiej wykonane. Zniszczone rypecie, auta bez kół, wywalam cichaczem pod osłoną nocy. Oczywiście moje dziecko nie bawi się całymi dniami, drewnianym pociągiem ręcznie wykonanym z ekologicznego drewna przywiezionego z prosto Bieszczad. Ma zarówno zabawki edukacyjne, jak i zwykłe samochody- resoraki, klocki Lego Duplo oraz zwyczajne plastikowe zabawki z Pepco. Klika dni temu, w drodze do działu mięsnego, zahaczyłam o dział z akcesoriami do ogrodu. Wiecie, wszystkie te duperele, które człowiek sobie ciągle obiecuje, że kupi, coby w końcu kawę na ogrodzie w ludzkich warunkach pod parasolem wypił. W komplecie z basenem – dziecięcym of course, drogą kupna nabyłam niebieskiego, dmuchanego stwora, nazwanego przez producentów, nieprzewracalnym zwierzakiem. Zabawka, którą można przewracać, miętolić, uderzać, a ona i tak wróci do pionu. Kiedy kilka dni później wrzuciłam zdjęcie na Instagramie. Nie musiałam czekać długo – Matki podniosły larum. Że kupuję dziecku zabawkę, która zachęca do znęcania się nad zwierzętami, że służy tylko do bicia, kopania. Że robi z dzieci małych przestępców, kryminalistów, bo jeśli będzie waliło pięściami w delfinka, to trzeba będzie go leczyć terapeutycznie….

Każda zabawka – nawet zwykłe jojo może być niebiezpieczne, w zależności do czego będziemy go używać. Kręciliście kiedyś bączkiem ? W obecnych czasach uznany by został za niebezpieczny i diabelski. Pamiętacie Reksia ? Atakujące mnie Matki, na pewno puszczają go swoim dzieciom. To przecież stara, mądra bajeczka, w której uczą, aby biednym pomagać. Ale już nie widzą tego, że Reksio notorycznie komuś spuszcza lanie, pierze innym tyłek i ćwiczy ciosy.

Dmuchany zwierzak może być idealnym przyjacielem do ściskania, leżenia na nim, tarmoszenia, może służyć jako przeszkoda od omijania, lub towarzyszyć w kąpieli. To tylko od Ciebie zależy rodzicu, na jakiego człowieka wychowasz swoje dziecko. Jaki dasz mu wzorzec. Dziecko uczy się świata, obserwując i naśladując rodziców. Maluch traktowany dobrze, łagodnie i z szacunkiem tak samo będzie traktował zwierzęta. Stosunek dziecka do zwierząt jest odbiciem stosunku dorosłych do dziecka. Jeśli pozwalasz Mu aby ciągnął kotka za ogon, kopał psa, albo rzucał w gołębie kamieniami – to jest to tylko Twoja wina. A nie wina dmuchanej zabawki za 12 złotych.

You Might Also Like

No Comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: